Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal www.victoria.kaluszyn.org nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii użytkowników portalu.
Jeżeli którykolwiek z postów na Manologowniku, komentarzy użytkowników łamie zasady Netetykiety, zawiadom nas o tym: cemarek@op.pl
Wilga Miastków: Victoria KOSBUD Kałuszyn 2:2 ( 0:0 ). Bramki: Szydłowski i Pietrasik.
Pomimo paskudnej pogody i środowej przegranej w pucharze, do Miastkowa udajemy się w świetnych nastrojach i w doskonałych humorach, co niestety miało odwrotne odzwierciedlenie na boisku.
Już od pierwszych minut gospodarze pokazali, że łatwo skóry nie oddadzą i zagrali bardzo ambitnie. W 6 minucie po katastrofalnym rozegraniu piłki przez kapitana Huberta Abramowskiego wzdłuż boiska na połowie przeciwnika, piłkarze z Miastkowa przejmują futbolówkę i wychodzą z kontrą. Nasz stoper Przemek Gójski bezpardonowo przerywa jednak tę kontrę za co – na szczęście - otrzymuje tylko żółty kartonik.
Dwie minuty później Victoria przeprowadza atak po ataku, najpierw Michał Osiej strzela w doskonałej sytuacji niecelnie, za chwilę Łukasz Gagol z pierwszej piłki z 8 metra wprost w bramkarza.Groźny strzał na bramkę gospodarzy oddał także głową Kuba Lewandowski po wrzutce Michała Moczybrody z rożnego, ale bramkarz Wilgi był dobrze ustawiony i bez trudu złapał piłkę. I to było niestety wszystko, co można by dobrego powiedzieć o naszej grze w I połowie,o której należy jak najszybciej zapomnieć – Victoria nie potrafi sklecić żadnej akcji, piłka ucieka naszym zawodnikom spod nóg, niedokładności w podaniach, po raz kolejny brak środka pola i wszystkie piłki w tym sektorze przejmowali gospodarze, grali najczęściej bardzo dobre prostopadłe piłki, kilkukrotnie zagrażając bramce strzeżonej przez debiutanta 17-letniego Marcina Ciechańskiego. Do przerwy bezbramkowy remispo żenująco słabym w naszym wykonaniu „widowisku”.
W piątek 27 sierpnia odbył się finał II Edycji Wakacyjnej Ligi piłki Nożnej, w której udział wzięło 10 drużyn a bawiło się 135 „piłkarzy”.W 36 meczach padło aż 425 goli, więc na brak emocji nikt nie mógł narzekać. Tym bardziej, że wielu niezapomnianych wrażeń dostarczyli także sędziowie i słynny już regulamin w głowie Radnego. To wszystko jednak już za nami i miejmy nadzieję, że po tych wydarzeniach Liga wakacyjna ewoluować będzie w dobrym kierunku.
Bezapelacyjnym zwycięzcą Ligi okazała się ponownie drużyna FC Jadowite Węże, która uzbierała komplet punktów i która 102 razy cieszyła się ze strzelonych bramek. Można by rzec Rudy 102, bowiem 1/3 z tych goli jest dziełem Kamila Pietrasika, który został Królem Strzelców rozgrywek.